Zbuku vs Kamerzysta

Zbuku grał niedawno koncert w Szczecinie i przy okazji postanowił odwiedzić dom Kamerzysty. Ma to oczywiście związek z wydaniem płyty przez Wawrzyniaka bawiącego się w rapera. Duża część polskiej rap sceny nie chce przyjąć go do swoich szeregów twierdząc, że ten niszczy dobre imię przemysłu muzycznego. Zwykle konflikty i utarczki ograniczały się do wyzwisk w internecie. Tym razem jednak przeniosły się do świata realnego, a wszystko za sprawą odwiedzin zespołu Zbuku w domu Kamerzysty.

Kamerzysta nie chciał otworzyć

Łukasz Wawrzyniak oczywiście nie chciał otworzyć drzwi grupie agresywnych mężczyzn, którzy dobijali się do jego domu o godzinie 3 w nocy – czemu zresztą nikt nie powinien się dziwić. Ta konfrontacja na pewno nie wyszłaby na dobre Kamerzyście. Wszystko zresztą później wyjaśnił w filmie, który umieścił na swoim stories na Instagramie.

Zbuku krótko podsumował zachowanie Wawrzyniaka

Zachowanie Łukasza spotkało się oczywiście z ostrą krytyką ze strony Zbuku. W późniejszej relacji stwierdził, że Kamerzysta mógł sobie nie otwierać drzwi, bo to przecież całkiem zrozumiałe, jednak nie musiał wzywać policji. Z drugiej strony nie powinniśmy mu przecież się dziwić. Czuł się zagrożony, bo pod jego domem w środku nocy znajdowało się kilkoro mężczyzn, a ich zamiary względem domowników wcale nie były przyjazne.

Będzie drama?

Czy wyniknie z tego jakakolwiek drama, lub chociaż mała aferka? Prawdopodobnie nie. Takie ataki na Kamerzystę zdarzają się regularnie. Wielu osobom nie pasuje to, co z muzyką zaczął robić Wawrzyniak. Nikt jednak nie posunął się aż do tego, żeby nachodzić go w jego własnym domu.