Zaginięcie Stuu i Kamerzysty

Zaginięcie Kamerzysty oraz Stuu to temat, którym w ostatnich dniach żyje cały polski YouTube. Sprawa nabrała już tak potężnego rozpędu, że różne inne media zaczęły się nią bliżej interesować. Znacznie wzrosła również ilość zapytań w wyszukiwarce Google, dotycząca zaginionej dwójki YouTuberów. Nawet sam Lord Kruszwil w jednym ze swoich filmów zapowiedział, że usunie kanał. Oczywiście zrobi tak tylko wtedy, jeśli Stuu i Kamerzysta się nie odnajdą, lub stanie im się coś złego. Z karty społeczności na YouTube’ie Marka mogliśmy również dowiedzieć się, że tymczasowo zawiesza swój cały kanał. Wygląda więc na to, że na razie nie zobaczymy tam żadnych nowych filmów.

Zainteresowanie tematem rośnie

Temat w tej chwili jest tak gorący, że interesują się nim nie tylko widzowie, lecz również bardziej popularni YouTuberzy. Wśród największych, którzy postanowili się wypowiedzieć, są m.in. Nitro oraz DeeJayPallaside. Szczególnie interesujące jest stanowisko tego drugiego.

Co myśli na ten temat Nitro?

Nitro wypowiedział się w trakcie jednego ze swoich streamów. Padły dość ostre słowa, jednak YouTuber znany jest z tego, że nie przebiera w słowach:

Wy naprawdę macie tak niski iloraz inteligencji, że wy wierzycie ku*wa w takie rzeczy? Jakby ktoś rzeczywiście zaginął, to by o tym ku*wa w gazetach pisali. Jakby zaginęło dwóch typów, którzy mają 5 milionów subskrypcji, to by ich pół Polski szukało. Nie wiem czy to jest dobre, ale tak by było. W Polsce się bardziej ku*wa szanuje ludzi z internetu, ludzi którzy są znani, niż ku*wa prezydenta naszego kraju. Poza tym sam fakt, jakby zaginęło dwóch ludzi w lesie, to by o tym ku*wa w telewizji mówili. 

Co na ten temat sądzi DeeJayPallaside?

DeeJayPallaside nieco bardziej szczegółowo analizował całą sytuację. Oglądał kilka razy film Kruszwila, czytał co na ten temat sądzą ludzie na czacie itp. Jeden z widzów zasugerował nawet, że Kamerzysta chowa się za krzakiem. Niestety DeeJayowi nie udało się nic wypatrzyć:

A co jeżeli to oni sprankowali Kruszwila? No właśnie, tak też może być. Może wiecie, nic im się nie stało, tylko prankują Kruszwila. I w sumie to by było dobre, bo przecież oni wiedzieli, o której Kruszwil będzie przychodził na miejsce, więc mogli specjalnie zadzwonić po straż gminną, żeby sprawdzili ten namiot. Kamerzysta Kruszwila, który z nimi jest, nagrywał to wszystko, a oni prankowali tak naprawdę Kruszwila.

Moi drodzy, to że nie mieli telefonów, wcale nie oznacza, że przez 22 godziny nie ogarnęli innego telefonu. Równie dobrze możecie wyjść na ulicę, zatrzymać jakiś pojazd i powiedzieć: przepraszam, czy mogę skorzystać z telefonu. Większość osób raczej się zgodzi. Nie ma chyba osoby, która odmówiłaby wykonania telefonu ze swojego telefonu, jeśli jest to pilna sytuacja. Także mogli wyjść z tego lasu, dojść do drogi głównej, złapać auto, z którego mogli zadzwonić. Musicie myśleć. 

Co o tym myśli Kikual?

Nieco mniej znany YouTuber o nicku Kikual przygotował nawet osobne nagranie na ten temat. Przytacza w nim kilka bardzo ważnych dla całej sprawy faktów, warto więc obejrzeć je w całości.

Mateusz Spysiński dorzuca swoje 3 grosze

Mateusz Spysiński prowadzi jeden z kanałów commentary na polskim YouTube’ie. Jak mógłby więc odpuścić taką okazję, aby również do tej sprawy dorzucić swoje 3 grosze. O całej sprawie nagrał samodzielny materiał, który możecie zobaczyć poniżej:

Podsumowanie

Według mnie jest dużo racji, w tym co mówi Nitro. Jeśli to całe zaginięcie nie byłoby ustawione, to na pewno byłoby o nim głośno. Być może przyjaciele Stuu czy Kamerzysty prosiliby nawet widzów o pomoc i organizowali akcję poszukiwawczą.

Sporo racji ma również Kikual i cała akcja może mieć na celu ratowanie kanałów Kruszwila, Kamerzysty oraz Stuu. W swojej analizie słusznie zauważa, że ich statystyki ostatnimi czasy nie wyglądały już tak dobrze. Może to być więc próba ponownego wybicia się i powrotu na szczyt.

Może to być również podkład pod coś znacznie większego. Być może chodzi o współpracę z jakąś dużą marką, a może chodzi o zmianę charakteru kanału Marka. Możliwe też, że YouTuberzy po prostu chcieli zrobić sobie kilka dni przerwy od nagrywania. Scenariuszy jest wiele. Który z nich jest prawdziwy? Dowiemy się tego dopiero wtedy, kiedy cała sprawa się wyjaśni. Na chwilę obecną pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwój wypadków.

Chcesz być na bieżąco z wiadomościami na temat polskiej sceny YouTube? Polub nas na Facebooku: