Mateusz Chmielarek i jego kariera

Mateusz Chmielarek to postać dobrze znana na polskiej scenie YouTube. Szersza publiczność kojarzy go prawdopodobnie z jego najgłośniejszego filmu, który nosił tytuł: „Spędziłem noc w domu swojej dziewczyny & o niczym nie wiedziała”. Wideo okraszone jest miniaturką, na której mamy rękę chwytającą dziewczynę za tyłek. I tak właśnie robi się swojego pierwszego hiciora.

Mateuszowi chyba bardzo spodobały się nowe liczby pod filmami, dlatego postanowił iść w tę właśnie stronę. Krzykliwe i kolorowe miniaturki, filmy z atrakcyjną dziewczyną i kopiowanie z zagranicznego YouTube’a dosłownie jeden do jednego. Nie będę się dzisiaj za bardzo o tym rozpisywał, ponieważ bardzo szczegółowo mówił o tym już Gargamel, w jednym ze swoich filmów.

Kanał Mateusza ma się dobrze

Obecnie kanał naszego ulubionego youtubera ma się całkiem nieźle. Wprawdzie nie przekroczył on jeszcze jakiegoś ogromnego progu subskrypcji, to jednak ilość wyświetleń pod niektórymi filmami wygląda lepiej niż dobrze. Wiele wskazuje na to, że Mateusz poczuł chęć na coś więcej. Dlatego właśnie postanowił zorganizować z Kingą (swoją dziewczyną) kolejny teatrzyk. 3 tygodnie temu na kanale pojawił się film zatytułowany „ZERWAŁEM Z KINGĄ”.

Mateusz i Kinga przytuleni

Akt pierwszy

Mateusz roztrzęsionym głosem opowiada o całej sytuacji, prosi widzów o interwencje w jego sprawie i… wrzuca kosmiczną ilość reklam. Sam na początku mówi, że nie chce robić żadnych cięć, bo nie ma na to siły i ochoty. Dlatego własnie film przekracza magiczną granicę 10 minut długości, podczas gdy to samo można było powiedzieć w minutę.

Pokrótce: z nagrania dowiadujemy się, że Kinga go zostawiła, bo… rozmawiał ze swoją byłą dziewczyną w kinie, a ta myślała, że się z nią całował. Nie wiem, jak ktoś może pomylić rozmowę z całowaniem się, jednak wszystko przecież jest możliwe. Do tego tytuł filmu gryzie się nieco z treścią, bo to przecież nie on zostawił ją, lecz ona jego. Nie czepiajmy się szczegółów i przejdźmy dalej.

Akt drugi

W międzyczasie na kanale pojawia się kolejny film, na którym widzimy, jak nasz bohater całuje się z Kingą. W tytule można jednak dostrzec, że została ona już nazwana „byłą dziewczyną”, a to zaległy film, więc po prostu postanowił go wrzucić. OK!

Mateusz i Kinga kissing challange

Akt trzeci

Po tygodniach niepewności, Mateusz w końcu przedstawia nam… swoją NOWĄ dziewczynę – to przynajmniej wynika z tytułu filmu. Niestety już po kilku minutach wychodzi na jaw, że to Kinga została nazwana „nową dziewczyną”. Powód? Oni po prostu chcą znów zacząć wszystko od nowa, więc dziewczyna jest tak jakby też „nowa”. Oczywiście po raz kolejny film trwa stanowczo za długo i napakowany jest po brzegi reklamami – jest ich aż 10. Cóż, każda okazja jest dobra, żeby coś zarobić.

Co sądzą widzowie?

Widzowie oczywiście mają podzielone zdania. Niektórzy łykają to wszystko, jak pelikany i życzą szczęścia parze, jednak spora część jest sceptycznie nastawiona do całej sytuacji. Zdaniem niektórych jest to zwykła podpucha i skok na wyświetlenia. Ja oczywiście w pełni zgadzam się z tą ostatnią grupą, bo cała sprawa wygląda dość podejrzanie. Jaka jednak nie byłaby prawda, to trzeba przyznać, że kanał Mateusza na pewno na tym nie stracił.