„Marcin, Marcin, Marcin pie*dolony Dubiel”

– te słowa nieodżałowanego Gargamela znakomicie pasują jako otwarcie tego tekstu. Tak, Marcin Dubiel – najbardziej irytujący Polski youtuber powrócił w wielkim stylu.

Marcin Dubiel powraca

Po całkowicie nieudanym 2018 roku, w którym Dubiel, ku mojej radości, opublikował tylko 6 filmów miałem nadzieję, że youtuber ostatecznie zrezygnował z tworzenia wątpliwej jakości contentu i zajął się czymś pożytecznym. Niestety, myliłem się.

Dubiel powrócił i co gorsza – powrócił w swoim stylu. Pierwszy film najbardziej irytującego Polskiego youtubera (no, dobra, Stuu, Danny Ferreri i Friz pod tym kątem dorównują Dubielowi) w 2019 roku oferuje to, co każdy jego widz zna doskonale – pranki, drogie samochody, koszulki Gucci i brak jakiegokolwiek przekazu.

Dubiel w Dubaju

Najnowszy film Marcina Dubiela nosi tytuł „Straciłem telefon na najwyższej zjeżdżalni w Dubaju”. O dziwo, tym razem nie jest to clickbait – Dubiel rzeczywiście rozwalił swojego iPhone’a na zjeżdżalni w Dubaju, bo postanowił zjeżdżać z nim w ręce.

„Ej, no to sobie zrobiliśmy Dubaj. Eeeee, mój telefon przestał działać i poszedł cały. Nie chce się w ogóle włączyć. Nie mam kontaktu z nikim, nie mogę się na nic zalogować, bo żeby się zalogować muszę mieć esemesa. Dramat. Jadę surfować bez telefonu i z rozwaloną ręką”

– mówi Dubiel pokazując swojego rozbitego iPhone’a.

„Nie mogę zalogować się na Instagrama, dramat”

„Nie uwierzycie co się dzisiaj stało. Przez ostatnie 5 godzin próbowaliśmy coś z tym zrobić, ale się nie da. Mój telefon umarł, dosłownie. Straciłem wszystkie 50 000 zdjęć, które na nim miałem. Straciłem wszystkie kontakty, wiadomości. Nie byliśmy w stanie się skontaktować z nikim. Bez pieniędzy, nawet nie jestem w stanie zrobić przelewu ponieważ wymaga to potwierdzania w aplikacji mobilnej, dramat. Naprawdę DRAMAT!”

– opowiada Marcin Dubiel w dalszej części filmu.

„Jedziemy teraz na Burj Khalifa, mamy tylko aparat. Nie byłem w stanie zalogować się na Instagrama! Instagram stwierdził, że skoro loguje się w Dubaju z innego telefonu to prawdopodobnie jest to próba kradzieży konta. DRAMAT!”

– dodaje youtuber.

„It’s a prank, bro!”

Z dalszej części nagrania wynika, że Marcinowi na (nie)szczęście udało się kupić nowy telefon w Dubajskim Apple Store. Na wideo możemy oglądać też kilka tradycyjnie ustawianych pranków z kolegami Dubiela w roli głównej.

Na koniec warto przypomnieć, że Marcin Dubiel miesiąc temu zapowiadał, że całkowicie usunie się z internetu i zacznie robić rzeczy, na które wcześniej nie miał odwagi.

„Prawdopodobnie w najbliższym czasie wyłączę się TOTALNIE z internetu i zrobię rzeczy, których nie odważyłem się zrobić przez bardzo długi, długi czas. I tak nie powiem wam o co chodzi (…)”

– zwierzał się influencer na swoim InstaStories.