Łukasz Wawrzyniak zostaje fejmem

Nawet najwięksi fani Kamerzysty, czyli Łukasza Wawrzyniaka zdają sobie sprawę z tego, ile były fejm z serwisu ask.fm ma za uszami. Naciąganie nieświadomych użytkowników na usługi SMS-premium, ścisła współpraca z przebywającym obecnie w więzieniu Piotrem Kaszubskim przy White Time to tylko wierzchołek góry lodowej. Od niemal dwóch lat Wawrzyniak wcielający się w postać Kamerzysty i ukrywając swoją twarz pod workiem marki Gucci tworzy jedną z najpopularniejszych postaci na Polskim YouTubie – Lorda Kruszwila.

Fejm zostaje youtuberem

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że to właśnie Łukasz Wawrzyniak jest pomysłodawcą i twórcą kanału Lord Kruszwil oraz postaci bogatego dzieciaka – Kruszwila, w którego wciela się 18-letni Marek Kruszel ze Szczecina. Aktualnie Łukasz Wawrzyniak zarządza jednym z największych imperiów YouTubowych w Polsce – pod jego kontrolą są kanały: Lord Kruszwil (2,6 mln subskrybcji, aktualnie nieaktywny), Kamerzysta (2 mln subskrybcji), Kruszwil (941 tys. subskrybcji), Kubanczyq (237 tys. subskrybcji), Tomek Olejnik (147 tys. subskrybcji) oraz skierowany do małoletnich odbiorców Robson Test (146 tys. subskrybcji). Daje to w sumie około 6 mln potencjalnych odbiorców treści. Treści, które ani oryginalnością, ani wysokim poziomem nie grzeszą. Można się pokusić o stwierdzenie, że większość filmów publikowanych na wyżej wymienionych kanałach może być wręcz szkodliwa, zwłaszcza dla małoletnich odbiorców.

Youtuber zostaje raperem

Poza standardową youtubową działalnością Wawrzyniak na początku tego roku postanowił zainteresować się branżą muzyczną. Lekko zmienił swój image i aktualnie chce być postrzegany jako raper z blokowiska. Fani twórczości youtubera szybko łyknęli haczyk i zaakceptowali nową „pasję” swojego idola. Już pierwszy teledysk wypuszczony przez Kamerzystę – „Piękna i Bestia” okazał się prawdziwym hitem – od jego premiery minęły zaledwie cztery miesiące, a jego licznik odsłon pokazuje aktualnie ponad 13 milionów. Kolejne wypuszczane utwory również cieszyły się sporym zainteresowaniem, co spowodowało, że przez kilka miesięcy na kanale Kamerzysty pojawiały się tylko teledyski lub piosenki. Widząc jak dobrze przyjęła się jego twórczość, Wawrzyniak zapowiedział rychłą premierę swojej debiutanckiej płyty, a w międzyczasie dał pierwszy koncert – podczas pato-gali FAME MMA 3.

Raper zostaje podejrzanym

Wszystko szło zgodnie z planem aż do momentu, gdy jednym z kanałów Łukasza Wawrzyniaka postanowił zainteresować się Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Zwrócił on uwagę, że na filmach wrzucanych na kanał Lord Kruszwil dochodzi do molestowania nieletnich i zmuszania ich do innych czynności seksualnych. Ośrodek zgłosił kanał do administracji YouTube’a oraz na policję. Niedługo po zgłoszeniu z kanału Lorda Kruszwila zostały usunięte wszystkie filmy, a sam Kruszel przeniósł się na nowy kanał nazwany po prostu „Kruszwil”.

Te wydarzenia zbiegły się w czasie z bardzo gorącym okresem w życiu zawodowym Łukasza Wawrzyniaka. Wysyłka preorderów debiutanckiej płyty Kamerzysty zatytułowanej „Afirmacja” została zaplanowana na 25 lipca. Wcześniej youtuber wielokrotnie chwalił się dziesiątkami tysięcy zamówień krążka – nagrywał też filmy, w którym pokazuje jak podpisuje płyty i wsadza do nich banknoty stuzłotowe. Na wielu nagraniach było widać stosy podpisanych płyt gotowych do wysyłki. Dni mijały, minął również 25 dzień lipca, a na temat płyty Kamerzysty zrobiło się dziwnie cicho. Żaden z fanów nie pochwalił się również w mediach społecznościowych otrzymanym krążkiem.

Zamiast wysłanych płyt kilka dni temu na kanale Kamerzysty pojawił się poniższy wpis.

„Premiera płyty musi zostać przesunięta na 13 września ze względu na to, że policja zatrzymała nasz komputer. Już jakiś czas temu odwiedziła nas policja z nakazem przeszukania i zatrzymania takich sprzętów jak telefony, komputery, kamery itd. Na nieszczęście zatrzymali nam komputer, który był w studio. Było wtedy na nim większość piosenek na płytę wraz z beatami, tekstami, nagraniami – czyli tak naprawdę gotowe kawałki do wrzucenia na płytę. Mieliśmy je tylko na komputerze, bo przecież nikt by się nie spodziewał, że zabiorą go nam. Myśleliśmy, że uda nam się wszystko nagrać na nowo przed premierą płyty, ale niestety jest to zbyt czasochłonne. Przepisywaliśmy teksty na wzór tego co zapamiętaliśmy, tak samo Kuba mixował, żeby brzmiało to jak pierwotnie (…)”

– napisał Łukasz Wawrzyniak.

Postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i przeszukania mieszkania Kruszwila.

Premiera debiutanckiego albumu Łukasza Wawrzyniaka aka Kamerzysty została przesunięta z powodu zarekwirowania komputera na którym znajdowały się piosenki.

Jednym słowem – płyty, które widzieliśmy na wcześniejszych nagraniach nie były płytami Kamerzysty. Nie przygotowywał on ich do wysłania, wszystkie nagrania, które to pokazywały były kłamstwem. Nieprawdą było również wsadzanie banknotów stuzłotowych do płyt, które miało nakręcić sprzedaż „Afirmacji”.

Bo skoro policja zatrzymała komputer, na którym były gotowe kawałki do wrzucenia na płytę i z tego powodu Łukasz Wawrzyniak nie może wysłać płyt, to znaczy, że nigdy nie zostały one wytłoczone. To co widzieliśmy na filmach Kruszwila i Kamerzysty było więc zwykłym oszustwem mającym podbić sprzedaż i zainteresowanie debiutanckim albumem.

Pytanie, jakie warto sobie w tym momencie zadać brzmi – czy „Afirmacja” kiedykolwiek się ukaże, czy jest może kolejnym sprytnym przekrętem fejmu z Aska? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy wam;)