Anna Skura i Arabia Saudyjska

W ostatnich dniach Instagramerka Anna Skura stała się bardziej popularna, niż prawdopodobnie chciałaby być. Wszystko za sprawą wpisów w mediach społecznościowych, w których pochwaliła się, że została zaproszona do Arabii Saudyjskiej przez księcia Muhammeda bin Salmana. Tego samego, który destabilizuje świat arabski poprzez prowadzenie wojen w Jemenie oraz Syrii. Zlecił również wyjątkowo okrutne zabójstwo dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego. Ciało Chaszodżdżiego zostało poćwiartowane w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule właśnie na rozkaz Muhammeda bin Salmana. To właśnie zaproszeniem od tego człowieka zachwycała się w ostatnich dniach Polska Instagramerka, podróżniczka i Influencerka Anna Skura.

Anna Skura przeprasza i kłamie

W odpowiedzi na krytykę, która przetoczyła się przez jej profile społecznościowe, autorka What Anna Wears? Zmieniła swój profil na Instagramie na prywatny i usunęła mnóstwo komentarzy, które krytykowały jej zachowanie.

Anna Skura opublikowała na Instagramie smutne czarno białe zdjęcie, pod którym zamieściła krótki tekst, mający prawdopodobnie być przeprosinami.



„Moi drodzy obserwatorzy, Ci, którzy są ze mną od dawna, jak i Ci, którzy wpadli tu tylko przy okazji ostatnich wydarzeń. Nie jest i nigdy nie było mi obojętne Wasze zdanie”

– zaczyna swój wpis Anna Skura.

„Dziś wiem, że mogłam to bardziej przemyśleć i takie zaproszenie umiejętniej rozważyć. Ale po kolei: zaproszenie, które otrzymałam, było od organizatora międzynarodowego cyklu grand prix Formuły E- Saudia Ad Diriyah E-prix Team. To przekonało mnie, żeby tu przyjechać, oczywiście nie otrzymałam, żadnego maila od księcia a ta informacja nie była prawdziwa, dlatego przepraszam, że wprowadziłam Was w błąd i niepotrzebne zdenerwowanie”

– pisze dalej Skura. Tym samym influencerka wprost przyznaje się do kłamstw, jakie opublikowała na swoim profilu. Wcześniej twierdziła, że do Arabii Saudyjskiej przyjechała na zaproszenie księcia Muhammeda bin Salmana. Na InstaStories informowała również, że przyleciała do kraju prywatnym samolotem wynajętym przez następcę tronu. Wrzucała również jego zdjęcia.

Kolaż dwóch zdjęć InstaStories Anny Skury. Oba zrobione na lotnisku, na obu widać samolot księcia Arabii Saudyjskiej.

InstaStories Instagramerki What Anna Wears opublikowane na jej Instagramie. InstaStories z lewej strony zostało już usunięte przez autorkę.

„Przyjmuję z pokorą Waszą reakcję, choć część z Was na pewno domyśla się, że nie była dla mnie łatwa. Jest to dla mnie i dla innych też, na pewno wielka lekcja, by umiejętniej rozważać współpracę”

– kończy swój wpis Instagramerka. Ten fragment też daje do myślenia – skoro Skura twierdzi, że jest to dla niej lekcja, by umiejętniej rozważać współprace sponsorskie, a wyżej twierdzi, że jednak nie przyjechała na zaproszenie księcia to… delikatnie mówiąc – coś tu się nie zgadza i wygląda na to, że ktoś tu sam zaplątał się w swoich kłamstwach.

Anna Skura kasuje komentarze i blokuje profil

Niespełna dwie godziny po opublikowaniu przeprosin autorka profilu WhatAnnaWears zmieniła status swojego Instagrama na prywatny, przez co osoby jej nie obserwujące nie mogą podglądnąć wpisów. Jednocześnie Anna Skura skasowała wszystkie negatywne komentarze, jakie zamieścili internauci na jej profilach społecznościowych. Jak widać pani Anna woli żyć w swoim luksusowym wyimaginowanym Instagramowym świecie, w którym nie ma miejsca na krytykę głupich zachowań.

Komentarze na Instagramie WhatAnnaWears

Czytając komentarze na profilu Anny Skury aż samo ciśnie się na usta – jaka influencerka, tacy fani;)

Maffashion, Mamiko i Fashionelka lubią to

Pośrednio swoje wsparcie dla Anny Skury wyraziły przynajmniej trzy znane influencerki – Julia Kuczyńska (Maffashion), Weronika Heck (Mamiko) oraz Eliza Wydrych-Strzelecka (Fashionelka). Maffashion i Mamiko polubiły posty Skury, a Fashionelka napisała komentarz pod wpisem z przeprosinami – „Ania, ściskam mocno! Ta fala hejtu musiała być czymś naprawdę okropnym! (…) nigdy nie zrozumiem takiego linczu i takiego okropnego hejtu!”