Dawid Ozdoba został pobity

Pamiętacie jeszcze wpis, w którym informowaliśmy was o niezwykłych planach Dawida Ozdoby? To dokładnie ten sam człowiek, który lata temu wygrał w programie Amazonki. To ten sam człowiek, który kręcił bardzo grube afery razem ze swoją ówczesną dziewczyną, Edytą Herbuś. To ten sam człowiek, który napisał książkę zatytułowaną: Wieczór panieński cała prawda. No i wreszcie to ten sam człowiek, który wystąpił w pierwszej i drugiej edycji gali Fame MMA i robił największe dymy. Teraz już na pewno coś wam świta i zaczynacie go kojarzyć.

Prowokacja i udawanie bezdomnego

Kilka dni temu Dawid Ozdoba postanowił przeprowadzić w Warszawie małą prowokację. Przebrał się w potargane ubranie i chodził po ulicy, pytając ludzi o jedzenie i pieniądze. Wszystko podobno robił po to, aby „sprawdzić naszego ducha świąt”. Z jego relacji wynika, że prowokacja udała się lepiej, niż się spodziewał. Wszystko za sprawą grupy młodych ludzi, którzy poczęstowali Dawida solidnym kopniakiem w twarz.

Spuchnięte oczy i twarz

Dawid co jakiś czas prowadzi małe transmisje na żywo na swoim kanale. Po akcji z udawaniem bezdomnego również włączył live’a, w trakcie którego zachowywał się bardzo żywiołowo, dużo krzyczał, wspominał o swoim samobójczym streamie i dziękował wszystkim za ich dobroć i życzliwość. Cały czas mówił też o Matrixie i o tym, że sam się od niego odłącza. Na dowód zaprezentował jakąś starą Nokię (taki model jeszcze z antenką), ponieważ to „wszystko go brzydzi”.

Robi się coraz poważniej

Na późniejszej transmisji na żywo Dawid wystąpił w dużych okularach przeciwsłonecznych, zasłaniających połowę jego twarzy. Opowiadał o tym, jak fajnie potraktowali go bezdomni, a jak źle traktowała go cała reszta. Nie mógł się doprosić ani o pieniądze, ani o jedzenie. W pewnym momencie wspomniał o grupie ludzi, którzy rozmawiali o jego walce na Fame MMA. Podszedł do nich i coś zagadał, po czym poprosił o pieniądze. Oczywiście ci go nie poznali i kazali mu odejść, używając do tego ostrych słów. Dawid jednak nadal nalegał, dlatego któryś z nich rzucił mu na chodnik 10 złotych, a kiedy Ozdoba się po nie schylił, został kopnięty w twarz.

Dwie godziny na mrozie

Dawid twierdzi, że po kopnięciu musiały polecieć mu łzy, a on sam stracił przytomność. Na zewnątrz panował wtedy ostry mróz, dlatego cała twarz szybko mu zamarzła. Niestety nikt mu nie pomógł, dlatego leżał tak podobno aż dwie godziny. Kiedy się obudził, cała jego twarz była spuchnięta i siwa, co zaprezentował w trakcie transmisji na żywo.

Dawid Ozdoba zapowiada, że widzowie zadecydują, czy ma się zabić

Wigilijny stream

Dawid w swoich wypowiedziach często wspomina o „skoczeniu po piwko” (chodzi o skoczenie z bloku) oraz o swoim wigilijnym streamie. Najwyraźniej wciąż nie zmienił zdania i zamierza odpalić transmisję na żywo, w której widzowie zadecydują, czy ma popełnić samobójstwo. Mamy jednak nadzieję, że do żadnego głosowania, ani nawet live’a, nie dojdzie.